Studenci protestują przeciwko powołaniu Romana Giertycha na ministra edukacji
We wtorek w godzinach popołudniowych kilkuset studentów protestowało w Warszawie po uderzenie kolejny przeciwko polskiej scenie politycznej. W zeszłym roku w tej chwili po wyborach poprzez protesty w różnych miastach żakowie domagali się powstania koalicji PiS-PO. Tym co do jednego spotkali się pod siedzibą Sejmu.
Studenci sprzeciwili się temu, że ministrem edukacji został Roman Giertych. Uważają, że tytularny przewodniczący Młodzieży Wszechpolskiej, organizacji ich zdaniem faszyzującej, nie winien mieć wpływu na edukację i oświata polskiej młodzieży. Domagali się podobnie odsunięcia Andrzeja Leppera. Wykrzykiwano między innymi: "Roman Giertych musi oddalić się ", "Edukacja, nie pranie mózgu ", "Lepper do więzienia, Roman adieu ", "Romku, do domku!".
Cały przemarsz ochraniany przez policję przebiegł spokojnie nie zważając na studentów uczestniczyli w zanim przedstawiciele młodzieżówek partii lewicowych. Roman Giertych nie przejął się protestami żaków. Nie uwierzył też, że była to niezależna realizacja według niego za całą sprawą stoi SLD i lewackie młodzieżówki. Dodał, że jakikolwiek oskarżenia nie mają podstaw, a osądzone powinny istnieć jego konkretne decyzje.