Debata o samorozwiązaniu Sejmu
Trzej prowadzący partii politycznych, które złożyły wnioski o samorozwiązanie Izby, Roman Giertych (LPR), Lech Kaczyński (PiS) zaś Donald Tusk (PO), przedtem od 9 rankiem rozpoczęli dokonywać agresji współcześnie monarcha poziom z mównicy sejmowej, oskarżając go o kompromitowanie krajowy w oczach swojego narodu.
Po usłyszeniu oskarżeń trzech partii politycznych, Krzysztof Janik, prowadzący SLD zabrał głos, krytykując wystąpienia swoich poprzedników i oskarżając ich o kłamstwo i obłudę. więc ponadto na mównicę apiać wkroczył deputowany Nowak i pozostał tam. Gdy Jan Rokita z PO zabrał głosowanie i rozpoczął krytykę wystąpienia posła Janika, lewa strona zaczęła drzeć się w jego stronę i wadzić mu w przemówieniu. Rokita powiedział m.in., iż przedtem od jutra szef SLD, Józef Oleksy, przypuszczalnie nie zasiadać w Izbie, o ile głos lustracyjny uzna go winnym kłamstwa lustracyjnego.
Przed godziną 10 deputowany Zbigniew Nowak wkroczył na mównicę kontynuując swój protest głodowy, trzymając w rękach tablicę reklamującą swój protest i jego stronę internetową, www.raportnowaka.pl. Na prośbę Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska, marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz wstrzymał obrady i zwołał organ wykonawczy Sejmu, po czym usunięto posła Nowaka z sali.
Następnie posłowie z innych partii przeczytali oświadczenia, po czym nastąpiła długa dyskusja, w ciągu której kilkudziesięciu posłów zadawało pytania co do trzech wniosków o samorozwiązaniu. O godzinie 16:30 odbyły się głosowania, w którym 253 (w głosowaniu powyżej wnioskiem PO - 255) posłów opowiedziało się za skróceniem kadencji Sejmu - wśród nich było dwóch członków SLD - Włodzimierz Cimoszewicz i Jerzy Szteliga. Za każdym wspólnie przeciwko było 172 posłów. żeby wszelki nauka umoralniająca przeszedł, wymaganych było 307 głosów.
Jak zapowiedział szef rządu Marek Belka, jutro poda swój poziom do dymisji i pewnie przejdzie do Partii Demokratycznej. Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, iż nie przyjmie dymisji i Belka będzie musiał dalej prowadzić rząd, przedtem jako opozycjonista
W chwili obecnej, to właśnie prezydent Kwaśniewski musi obwołać do 21. lipca datę wyborów parlamentarnych. Muszą się one ukończyć pomiędzy 25 września a 16 października, w niedzielę. Istnieje możliwość, iż wybory te będą połączone z wyborami prezydenckimi zaś referendum w celu traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej.