Niemcy: nie ma tajnych rozmów na linii Warszawa-Berlin
W czwartek w "Dzienniku" pojawił sie artykuł dotyczący ocieplenia stosunków polsko-niemieckich zaś prowadzeniu nieoficjalnych rozmów obu krajów dotyczących kwestii niemieckich roszczeń majątkowych.
"Bilateralne negocjacje toczą się. tak jak w kwestii niefortunnych wypowiedzi po niemieckiej stronie w sprawie dóbr kultury, w jaki sposób i w kwestii decyzji, które mają zapaść w Strasburgu w sprawie pozwów niemieckich obywateli. Ten dialog bity okres toczymy. I tam są pomysły, w jaki sposób się do tego zwrócić Obie strony mają poczucie, że bilateralne kwestie zaczynają ciążyć nam wszystkim i domagają się pozytywnego ich rozwiązania" - cytuje "Dziennik" słowa jakie proch stwierdzić w wywiadzie na rzecz gazety Marek Cichocki, konsultant prezydenta. "Są toczone negocjacje w sprawie wspólnego przedsięwzięcia w kontekście sądowych rozstrzygnięć dotyczących złożonych pozwów. Chodzi nieco o dyplomatyczny sygnał, bo prawnicy poprzednio w tej sprawie się wypowiedzieli. pa dialog jest ogromnie intensywny" - cytuje dalej "Dziennik".
Gazeta przytacza tak jak słowa urzędnika MSZ, jaki powiedział, że "Kanclerz Merkel i prezydent Kaczyński będą w przyszłym tygodniu rozmawiali o wspólnej deklaracji, na bank będą takie negocjacje niemniej jednak czy byt się z tego pojawi, będzie zależało od tego, czy byt uzgodnią".
Rzecznik niemieckiego rządu zdementował informacje zamieszczane w polskiej prasie sugerujące, że w toku mającego się pokonać w przyszły piątek, w Berlinie spotkania między prezydentem Lechem Kaczyńskim a kanclerz Angelą Merkel miałaby pozostawać ustalona wspólna deklaracja rozwiązująca kwestię roszczeń niemieckich.
Thomas Steg, sobowtór rzecznika niemieckiego rządu poinformował, że Rzeczpospolita Polska i Niemcy nie przygotowują takiej deklaracji. Przypomniał natomiast, że język niemiecki szczebel nieraz odcinał się od wysuwanych wobec krajowy postulatów Powiernictwa Pruskiego i z powodu rządu niemieckiego nie istnieje zainteresowanie dalszych wyjaśnień w tej sprawie.
"Domniemania odnośnie do ewentualnych rozmów dotyczących kwestii roszczeń majątkowych mogę określić jako nieuprawnione. W Polsce pojawiają się przypuszczenia, że nawet zostanie podpisany jakiś dokument. proszę choć założyć, że owszem się nie stanie" – poinformował Steg.
Na planowanym spotkaniu między przywódcami krajowy i niemiaszek poruszane mają być przede wszystkim tematy dotyczące spraw europejskich, m.in. o kompromisie z Joaniny. Stronie niemieckiej zależy by do 18-19 października odwiązać wszystkie problematyczne kwestie w sprawach unijnych. W tym terminie pierwszy od góry UE w Lizbonie ma pozostawać opracowany skrajny tekst traktatu reformującego.
Steg stwierdził też, że "ani język niemiecki rząd, ani jego szefowa nie mieszają się w sprawy innych krajów, szczególnie w okresie przedwyborczym" – komentując w ten sposób domniemania prasowe odnośnie do ewentualnego spotkanie Angeli Merkel z Donaldem Tuskiem.