Prokuratura sprawdza majątek Kwaśniewskich
11 października 2007
Jak podaje „Dziennik” śledczy z Prokuratury Krajowej badają majątek Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich. Przesłanką do takich działań dotychczasowy ujawnione taśmy z pertraktacje Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym, która odbyła się we wrześniu ubiegłego roku.
„Prowadzimy tryb w tej sprawie, z Bogiem nikomu nie postawiono zarzutów” - przyznał naczelnik napomnienie ds. Przestępczości Zorganizowanej w Katowicach, Jerzy Gajewski.
Redakcja „Dziennika” ustaliła między innymi, iż śledczy wiedzą przedtem za ile państwo Kwaśniewscy zakupili swoje nieruchomości. Prokuratura porównywała zarówno oświadczenie majątkowego byłego prezydenta i jego dochody. Sprawdzane są zarówno pieniądze fundacji „Porozumienie bez Barier” i „Amicus Europae” oraz kontrolowane rejestry korzyści i przepływ gotówki z kont Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.
W nagranej przez Aleksandra Gudzowatego rozmowie, Józef Oleksy dawał do zrozumienia, iż prezydent dorobił się majątku w niejasnych okolicznościach i przypuszczalnie mieć problemy z jego rozliczeniem. Powiedział on m.in., iż ""Oluś był wiecznie małym krętaczem". Mówił zarówno o nieruchomościach, które Kwaśniewski puder uzyskać w podejrzany sposób, do których zaliczył:
Po ujawnieniu taśm Oleksego dotychczasowy prezydent stwierdził, iż nie kupił apartamentu w warszawskim Wilanowie od Ryszarda Krauzego oraz, iż nie posiada domu w Kazimierzu Dolnym. "Jako dotychczasowy prezydent mam 3900 zł miesięcznej pensji, mam około 1 mln zł oszczędności, zarabiam także na wykładach w USA" - twierdził Kwaśniewski.
Prokura sprawdzi zarówno syna byłego premiera Leszka Millera. Oleksy twierdził, iż brał on łapówki od najbogatszych Polaków.
"Śledztwa będą prowadzone w sprawie, a nie przeciwko byłemu prezydentowi i premierowi" - napisano w "Rzeczpospolitej".
Obecnie Oleksy utrzymuje, iż to co powiedział Guzowatemu, jest nieprawdą.