Irak: największe miasta pogrążone konfliktach
Coraz trudniejsza staje się zarówno sprawa w tzw. Zielonej Strefie w ognisko Bagdadu, która dotąd uchodziła za oazę względnego bezpieczeństwa. To tam znajdują się wszystkie najważniejsze instytucje, placówki dyplomatyczne i hotele, w których rezydują zagraniczni korespondenci i to tam zmobilizowane są największe środki bezpieczeństwa. niemniej jednak w dniu dzisiejszym w rezultacie ataku moździerzowego na zespół rządowy znajdujący się w Zielonej Strefie rannych zostało trzech amerykanów.
Natomiast w mieście Tikrit, w centralnym Iraku, w rezultacie nalotów amerykańskiego lotnictwa zginęło osiem osób – z doniesień medialnych wynika, że byli to członkowie jednej rodziny.
Destabilizuje się sprawa w największych miastach Iraku. na odwrót w środę w walkach w Basrze, Bagdadzie i nalotach na Tikrit zginęły 63 osoby.
Najtrudniejsza sprawa jest niemniej jednak w Basrze i Bagdadzie, dokąd irackie siły zbrojne prowadzą ciężkie walki z rebeliantami z Armii Mahdiego, dowodzonej na mocy szyickiego duchownego Muktadę as-Sadra. w trakcie dwóch dni w trakcie starć zginęło wokół 50 osób, a kilkaset zostało rannych.
Starcia z Armią Mahdiego przybrały na sile, gdy na początku tygodnia irackie armia postanowiło przeprowadzić próbę odzyskania kontroli nad tzw. „Miastem Sadra”, dzielnicą Bagdadu pozostającą pod pełną kontrolą terrorystów kierowanych na mocy szyickiego lidera. Siły rządowe zaatakowały zarówno inne, rozsiane po znacznej części Iraku, placówki sadrystów, a szef rządu Nuri al-Maliki zaapelował do nich o kompletacja broni w trakcie 72 godzin, grożąc zarazem poważnymi karami w przypadku nie wypełnienia apelu.
Działania irackich władz nieprzerwany się zarzewiem nowych konfliktów. Sadryści nie zastosowali się do apelu premiera i nie czekając na dynamika ze strony rządu przystąpili do obrony swoich interesów i kontrolowanych obszarów. Gdy armia Mahdiego broniła „Miasta Sadra”, tenże sam Muktada as-Sadr wzywał zwolenników do podjęcia strajków okupacyjnych w całym kraju. Zagroził on również, że gdyby władze nie przestaną nacierać jego oddziałów, to Irakiem wstrząśnie „obywatelska rewolta”.